X

Kiedy warto zmienić pracę i dlaczego to dobry pomysł?

Zmiana pracy to zawsze niepewność. Samo myślenie o tym nastręcza wiele wątpliwości. Bo zwykle znajduje się tyle samo argumentów za, jak i przeciw.

Jak często powinno się zmieniać pracę?

Opinie na tak zadane pytanie są różne. W dodatku zależne głównie od otoczenia, w którym się obracamy. Jeżeli pracujemy w środowisku projektowym, gdzie ludzie pojawiają się i po kilku miesiącach znikają, to taki stan rzeczy uważamy za normalny. Natomiast, gdy pracujemy wśród osób ze stażem 10+ w jednej firmie, to zmiana pracy po roku może wydać nam się dziwna.

Ale moim zdaniem nie o lata tutaj chodzi. Bardziej istotne są powody, dla których zmienia się lub nie zmienia pracy, niż sama częstotliwość zmian.

Gdy ma się dwadzieścia parę lat kwestia zmiany firmy wydaje się o wiele prostsza. Ale z perspektywy osoby nieco starszej, która zaliczyła już parę stanowisk (średnio co 2-3 lata inne) oraz z kilkadziesiąt rozmów kwalifikacyjnych, chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami związanymi ze zmianą pracy.

Plany i możliwości

Zacznijmy może od tego, że częstość z jaką zmieniamy stanowiska zależy w dużym stopniu od tego, jak traktujemy pracę. Myślę tu głównie o subiektywnie pojmowanej funkcji, jaką pełni ona w naszym życiu oraz planach zawodowych, które sobie wyznaczyliśmy. Lub też braku planów – ale o tym dalej.

Drugim ważnym czynnikiem determinującym zmianę pracę są możliwości, jakimi dysponujemy. Jak wiadomo inne są szanse osoby mieszkającej w dużej aglomeracji, a inne osoby pracującej w mniejszym miasteczku. Inny wybór pojawia się przed osobą z wykształceniem lub doświadczeniem w różnych dziedzinach, a w innej sytuacji stoi osoba, która od pięciu czy dziesięciu lat pracowała w jednej firmie, robiąc praktycznie to samo.

Generalnie, co osoba to inny przypadek. Spotkałem w swoim życiu osoby zafiksowane na punkcie swojej kariery zawodowej, które się jej praktycznie podporządkowały. Pracowałem także z ludźmi, dla których praca była tylko zwykłym narzędziem zarobkowym służącym realizacji swoich zainteresowań w życiu prywatnym – od podróży, po inne hobby. I o ile dla pierwszej grupy, myślenie o zmianie pracy pojawia się często już po 3 miesiącach od zatrudnienia na nowym stanowisku, o tyle w przypadku drugiej grupy osób, musiałoby się wydarzyć coś naprawdę istotnego, aby zaczęły one w ogóle myśleć o jakichkolwiek zmianach. Dla nich takie pojęcie jak “plany zawodowe” praktycznie nie istnieje. Bo praca nie jest tym obszarem, w którym się realizują.

Natomiast większość osób jest gdzieś pośrodku. Mają swoje plany zawodowe i ambicje, ale też nie zmieniają pracy co rok lub dwa.

Zmiana pracy – kiedy i dlaczego?

Co powoduje, że zmieniamy pracę? Od zawsze decydują o tym niemal te same czynniki. Chociaż nie mówi się o nich otwarcie na rozmowach kwalifikacyjnych.

Wysokość zarobków

Tutaj nie potrzeba szerszego komentarza. Pracuje się dla pieniędzy. Jeśli uważasz, że w innym miejscu możesz zarobić więcej, to należy to skonfrontować z rynkiem. Prawdopodobnie okaże się, że miałeś rację.

Wygoda

Co rozumiem pod kategorią “wygoda”, otóż przede wszystkim ogólnie pojęty work-life balance, czas dojazdu, dodatkowe benefity pozapłacowe (opieka medyczna, itp.). Są to kolejne czynniki nie wymagające dyskusji. Na jednych stanowiskach są, na innych nie. Tak, czy inaczej, uzyskanie ich warte jest zmiany pracy.

Ludzie (przełożeni i współpracownicy)

Tutaj jest już ciekawiej, zatem rozwinę temat. Otóż na etapie aplikowania do nowej pracy, nigdy nie wiadomo na jakich ludzi trafimy. Nie wiemy czy trafimy na dobrego managera, czy słabego. Nie wiemy też nic o naszych przyszłych współpracownikach – ich charakterach, osobowościach, itd. A niezależnie od tego, czy nam się spodobają, czy nie, i tak będziemy mieli z nimi kontakt przez 8 godzin dziennie, … 40h w tygodniu, … itd. A relacje zawodowe mogą być naprawdę różne. Pracowałem już w miejscach, gdzie ludzie siedzący w jednym pokoju ze sobą nie rozmawiali (chociaż nikt tego im nie zabraniał). Trafiłem też na firmy, gdzie poziom ciśnienia i niepotrzebnego stresu generowanego przez pewne osoby, przekraczał wszelkie granice. Posłyszanych historii mógłbym wymienić jeszcze więcej. Konkluzja jest taka, że nawet jedna osoba może popsuć całą atmosferę w pracy. Pojawia się ona nie wiadomo skąd, czasami szybko znika, czasami zostaje i nie zanosi się, aby coś się miało w tej kwestii zmienić. Tak już jest. I o ile nie da się takiej osoby zignorować, nie ma sensu codziennie psuć sobie krwi. Lepiej poszukać sobie innego miejsca. Bo można trafić na ludzi, z którymi chce się przebywać, a praca staje się przyjemnością.

Rozwój

Wiele osób potrzebuje zmian w życiu lub też wewnętrznego przeświadczenia, że idzie się do przodu (w myśl zasady “albo się rozwijam, albo zwijam”). Inni lubią adrenalinę związaną z rzuceniem się na coś nowego. To są częste powody zmiany pracy na stanowiskach specjalistycznych.

Za wyjątkiem eksperckich stanowisk IT i paru innych specjalizacji, rynek pracy jest bardzo konkurencyjny, szczególnie jeżeli mowa o stanowiskach z wynagrodzeniem wyraźnie przekraczającym średnią krajową. W każdej chwili może nas zastąpić ktoś inny. Zbieranie doświadczeń z różnych obszarów, a także inwestowanie we własny rozwój, sprawiają, że pojawia się więcej możliwości, które mogą się w końcu kiedyś przydać.

Praca zawodowa to zwykle ponad 40 lat naszego życia. Podczas tego okresu dramatycznie się zmieniamy. Począwszy od charakteru, a kończąc na pasjach oraz rzeczach, które chcemy w życiu robić. Wielu rzeczy nie można doświadczyć, pracując przez wiele lat w jednym miejscu z tymi samymi ludźmi.

Wspomnę też o innej sytuacji. Nie zawsze trafimy na „to” miejsce. Ta sama osoba, zajmując się podobnymi tematami w dwóch różnych firmach, może w jednym miejscu święcić triumfy, a w innym nie wybijać się ponad przeciętność. To jak pracujemy i wykonujemy swoje obowiązki, często zależy od otoczenia, kultury organizacyjnej, atmosfery pracy. Sama motywacja na długo nie pomoże. Gdy to otoczenie jest niesprzyjające lub czujemy, że nas hamuje warto je zmienić.

Zwolnienie lub perspektywa bliskiego pożegnania się z pracą

W tym przypadku nie ma się co długo zastanawiać, tylko działać. I nie należy przy tym traktować swojej sytuacji jako wyjątkowej (o ile się czegoś przy okazji nie nabroiło). W obecnych czasach „reorganizacje” to rzecz powszechna w przedsiębiorstwach. Zadania się zmieniają, tak samo jak ludzie, którzy je wykonują. Jak jedna firma przejmuje drugą to zainteresowana jest głównie jej: klientami, patentami, siecią dystrybucji; a niekoniecznie pracownikami. Jeśli agencja reklamowa traci istotnego klienta w wyniku przegranego przetargu, to z automatu żegna się z 5 lub 20 pracownikami. Jak nie są realizowane budżety sprzedażowe to wymienia się zwykle handlowców. W utracie pracy nie ma nic nadzwyczajnego.

Ryzyko zmiany pracy

Samo myślenie o zmianie pracy nie powoduje, że ją zmienimy. Czasami takie myśli tak samo szybko się pojawiają, jak znikają. Niektórzy przez lata powtarzają, że “mają dość” i szukają czegoś innego – ale potem pracują kolejny rok i następny tam gdzie pracowały. Jak wiadomo, wszędzie jest lepiej, tam, gdzie nas nie ma. I o tym warto pamiętać. Można dobrze trafić lub mocno się rozczarować z nowego pracodawcy. Ale z drugiej strony tak jest praktycznie ze wszystkim.

Natomiast, gdy myśl o zmianie pracy powraca do nas co chwila od paru miesięcy, to coś jest już na rzeczy. Ale wraz z rozpoczęciem poszukiwań pojawiają się liczne obawy. Co w gruncie rzeczy jest rzeczą absolutnie naturalną. W dodatku wątpliwości te są jednakowe dla wielu osób, tylko mało z nich o nich mówi na głos. Oto niektóre z nich.

Obawa 1: „Nie wiem, czy sobie poradzę w innej firmie”

Dziwny argument. Zawsze warto zaaplikować i sprawdzić, jak pójdą rozmowy kwalifikacyjne. Należy pamiętać, że są one robione dla pracodawcy i pracownika. Pracowałem w wielu firmach i chyba może z dwa razy zdarzyło się, że zatrudniona w trybie normalnego procesu rekrutacyjnego osoba, nie sprawdziła się na nowym stanowisku. Jeżeli twoje kompetencje nie odpowiadają wymaganiom to na 99% zostanie to wychwycone na rozmowie kwalifikacyjnej. Warto chodzić na rozmowy kwalifikacyjne, bo to doskonałe źródło wiedzy. To na nich m.in. dowiemy się nad czym warto popracować, aby być zatrudnionym na danym stanowisku.

Obawa 2: „Czy nie za często zmieniam pracę? Może to być źle odbierane, że to 3 praca w ciągu 2 lat”

Jak już wspomniałem, jeżeli masz dwadzieścia parę lat to nie powinieneś się tym przejmować. Warto próbować różnych zawodów i firm. Ale niezależnie od wieku są osoby, które w ciągu roku dwa razy zmieniały pracę i bez problemu znajdą też kolejną.

Wszystko zależy od twoich motywacji, możliwości oraz osoby, na którą trafisz podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Moje obserwacje są następujące: jeżeli jesteś osobą, która często zmienia pracę, a spotkasz się na rekrutacji z osobą, która pracuje w jednym miejscu od 10 lat, to … będzie ciężko. To są zupełnie inne podejścia do życia zawodowego. I raczej nie uda się do naszego rozumowania przekonać drugą stronę. Natomiast jeżeli trafisz na osobę, która posmakowała paru stanowisk w różnych firmach, lub zetknęła się z tzw. pracą projektową, to możliwe, że kwestia częstego zmieniania pracy nie będzie szerzej poruszana podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

Obawa 3: “To byłoby nielojalne wobec mojego pracodawcy”.

Tutaj należałoby zacząć od definicji lojalności, którą wiele osób utożsamia z latami przepracowanymi w jednej firmie. Dla mnie lojalność wobec osób lub firmy to nie długość stażu, tylko zachowanie oraz wkład jaki się wnosi w firmę. Czy osoba, która od 10 lat pracuje “od pierwszego do pierwszego” bez większego zaangażowania jest lojalna? Moim zdaniem – nie. Gdy kończy się zapotrzebowanie na nasze obowiązki, czasami warto odejść. Zebrać nowe doświadczenia gdzie indziej. Nikt nie powiedział, że do poprzedniej firmy nie można wrócić. Ludzie będę nas pamiętali z czynów, a nie z liczby przepracowanych lat.

Obawa 4: “Czy przypadkiem nie popełniam błędu?”

Zmiana pracy to trudny wybór. Ale nie tak ryzykowny jak się wydaje. Bo stabilność zatrudnienia w obecnych czasach jest czysto umowna. I często złudna. Czasami nam się tylko wydaje, że mamy silną pozycję w dobrze rozwijającej się firmie – i nic, ani nikt nie jest w stanie tego zmienić. Wiele osób z takim podejściem się mocno rozczarowało. Gdy przychodzą cięższe czasy, a tak jest co parę lat w każdej firmie, to generalnie nie ma litości dla nikogo. Zastanów się, co jest bardziej realne, że usłyszysz w momencie potrzeby cięcia kosztów i etatów?

  • Pracowałeś dla nas 15 lat, o nic się nie martw.
  • Pracowałeś dla nas 15 lat, doceniamy to, ale sytuacja jest jaka jest i nie mamy wyboru.

jak często zmieniać pracę

Zmiana pracy jest zdrowa

Na stronach Forbes’a natknąłem się na ciekawy artykuł, który w prostych słowach wyjaśnia, dlaczego warto zmienić od czasu do czasu pracę. Znajdziesz go pod tym linkiem – Ten Reasons Successful People Change Jobs More Often

Szczególnie mi przypadł do gustu jeden fragment, z którym się bezapelacyjnie zgadzam. Mówi on mniej więcej tyle, że pracując w tym samym miejscu zaczynamy powoli wierzyć, że jesteśmy swoim tytułem zawodowym. I nie jesteśmy w stanie dostrzec swoich szerokich możliwości. Od siebie dodam, że życie jest od tego, aby poznawać swoje możliwości. Zabrzmiało trochę tanim coachingiem, ale nie mam lepszego pomysłu na zakończenie.

4 komentarze do “Kiedy warto zmienić pracę i dlaczego to dobry pomysł?”

  1. Fajny artykuł. Dorzucę proste podsumowanie:
    “Jeżeli masz ciepłą bardzo dobrze płatną posadkę – ciebie to nie dotyczy”

    Pracujesz w jednej firmie dłużej niż 5 lat: brakuje ci ambicji
    Pracujesz w tej samej firmie dłużej niż 10 lat: to oznaka słabości

    Odpowiedz

Dodaj komentarz


Kurs z Excela - samouczek HIT!

⇒ 500 przykładów funkcji ⇒ zadania z rozwiązaniami ⇒ triki i wskazówki

SPRAWDŹ 

i pobierz fragment za darmo